Ulga na robotyzację została wprowadzona do polskiego porządku prawnego w ramach wszystkim dobrze znanego Polskiego Ładu. Ulga sama w sobie jest nietypowa, ponieważ obowiązuje z ograniczeniem czasowym, czyli od 2022 r. do końca 2026 r. W praktyce oznacza to, iż w obecnym stanie prawnym od 2027 r. nie będzie można skorzystać z ulgi.
Na czym ona polega?
Umożliwia ona podatnikom PIT (z wyłączeniem przedsiębiorców opodatkowanych ryczałtem) i CIT, prowadzącym działalność gospodarczą, obniżenie podstawy opodatkowania o kwotę stanowiącą 50% kosztów uzyskania przychodów poniesionych w roku podatkowym na robotyzację. Kwota odliczenia nie może jednak przekraczać kwoty dochodu uzyskanego przez podatnika w danym roku podatkowym. Mechanizm jej działania, jak dobrze można zauważyć, jest zbliżony do ulgi badawczo-rozwojowej. Jednocześnie koszty poniesione na robotyzację są wymienione w ustawie, a w ich skład wchodzą m.in. koszty nabycia fabrycznie nowych robotów oraz maszyn.
Koszt robota/maszyny przekracza w większości przypadków kwotę 10 000 zł netto (oraz jego koszt eksploatacji przekracza rok), czyli powinien być zaliczony do środków trwałych, który podlega amortyzacji.
Kością niezgody pomiędzy podatnikami a DKIS była kwestia tego, czy ulgą na robotyzację obejmujemy kwotę nabycia robota/maszyny, czy też odpisy amortyzacyjne. Zdaniem DKIS ulgą winny być objęte odpisy amortyzacyjne, a nie koszt zakupu maszyny.
Czy DKIS ma rację? Otóż nieprawomocnie nie.
Dlaczego Nie?
Wielu podatników zaskarżyło interpretacje wydane przez DKIS, zapadły już cztery wyroki Wojewódzkich Sądów administracyjnych, które wskazują, iż prawidłowe jest potrącenie takich kosztów jednorazowo (na potrzeby ulgi).
Dlaczego nieprawomocnie?
Ponieważ są to wyroki WSA, które zostały zaskarżone do NSA, a te nie zostały jeszcze przez niego rozpatrzone.
Ta sytuacja, jak wiele innych pokazuje, że DKIS ponownie interpretuje przepisy prawa podatkowego stricte profiskalnie, a nie na korzyść podatników. Po głębszej analizie ustaw o CIT oraz o PIT można zauważyć, iż pogląd prezentowany przez WSA jest, w mojej opinii, zgodny z wykładnią językową.
Jeżeli przepis miałby funkcjonować zgodnie z prezentowanym stanowiskiem DKIS, w katalogu kosztów uzyskania przychodów poniesionych na robotyzację wprost widniałyby odpisy amortyzacyjne, jak w przypadku ulgi badawczo-rozwojowej.

Filip Jeżewski, Doradca Podatkowy














