vector
vector mobile
Contract R&D pod lupą organów podatkowych. Kiedy model cost plus działa, a kiedy wymaga rewizji?
Udostępnij:
Czytaj więcej

Czyli – kto słyszał o DEMPE? 

W wielu grupach międzynarodowych działalność badawczo-rozwojowa prowadzona jest w modelu contract R&D. Konstrukcja wydaje się prosta: jedna spółka realizuje prace badawcze i rozwojowe, natomiast druga określa kierunek działań, finansuje projekty, ponosi ryzyko ekonomiczne i pozostaje właścicielem rezultatów prac. Centrum R&D otrzymuje natomiast wynagrodzenie kalkulowane najczęściej metodą koszt plus. 

Przez lata był to jeden z najczęściej spotykanych modeli funkcjonowania centrów badawczo-rozwojowych w grupach kapitałowych. Obecnie jednak coraz częściej staje się przedmiotem sporów z organami podatkowymi, które – odwołując się do koncepcji DEMPE – próbują wykazać, że rzeczywista wartość własności intelektualnej powstaje w kraju, w którym zatrudnieni są inżynierowie, programiści lub naukowcy. 

Czy jednak sam fakt zatrudniania dużego zespołu specjalistów rzeczywiście oznacza, że lokalna spółka powinna uczestniczyć w zyskach z IP, a nie otrzymywać jedynie rutynowe wynagrodzenie obliczane wg metody cost plus? 

Dlaczego model contract R&D budzi coraz więcej pytań?  

W wielu kontrolach punkt wyjścia organów podatkowych jest podobny. Lokalna spółka zatrudnia setki wysokiej klasy specjalistów i realizuje zaawansowane prace techniczne, podczas gdy właściciel IP posiada stosunkowo niewielki zespół zarządzający. 

Co często widzę w polskich SSC? Spółka świadczy wyłącznie proste usługi rutynowe, rozliczane wg niskiej marży – najczęściej stosując safe harbour I RÓWNOCZEŚNIE zatrudniając pracowników o wysokich kwalifikacjach. Czy to nie powinno być traktowane jednak jako R&D?  

To jednak temat na kolejny artykuł.  

Wracając do sedna - skoro prace rozwojowe wykonywane są lokalnie, to właśnie lokalna spółka współtworzy wartość własności intelektualnej i powinna otrzymywać wynagrodzenie wyższe niż standardowa marża cost plus. 

Takie podejście jest jednak znacznym uproszczeniem. Sama liczba pracowników czy zakres realizowanych działań nie przesądzają jeszcze o tym, kto tworzy wartość ekonomiczną i kto powinien korzystać z przyszłych zysków generowanych przez IP. 

Kiedy model cost plus jest w pełni uzasadniony? 

Model contract R&D może prawidłowo odzwierciedlać rzeczywistość gospodarczą nawet wtedy, gdy lokalne centrum zatrudnia duże zespoły ekspertów i realizuje technologicznie skomplikowane projekty.

Kluczowe znaczenie ma bowiem nie liczba osób zaangażowanych w proces, lecz odpowiedź na pytanie: kto faktycznie podejmuje najważniejsze decyzje, ponosi ryzyko i finansuje rozwój technologii. 

Model cost plus będzie zwykle uzasadniony, jeżeli: 

Po pierwsze - strategiczne decyzje pozostają po stronie właściciela IP 

Centralna jednostka określa kierunek badań, ustala priorytety projektowe, definiuje cele biznesowe oraz podejmuje decyzje dotyczące alokacji zasobów. 

Lokalne centrum realizuje zadania w ramach wyznaczonych parametrów, ale nie decyduje o strategicznym kierunku rozwoju technologii. 

Po drugie - kluczowe know-how znajduje się poza centrum R&D 

Wiedza ekspercka, doświadczenie branżowe oraz kompetencje pozwalające podejmować najważniejsze decyzje biznesowe pozostają skoncentrowane u właściciela IP. 

Samo wykonywanie zaawansowanych prac technicznych nie oznacza jeszcze posiadania strategicznego know-how. 

Kolejny punkt do odhaczenia - to właściciel IP ponosi rzeczywiste ryzyko ekonomiczne 

Czyli odpowiedź na proste pytanie – kto ponosi konsekwencje niepowodzeń badawczych?  

Ma to szczególne znaczenie w branżach, gdzie ryzyko niepowodzenia jest wyjątkowo wysokie. Doskonałym przykładem jest sektor farmaceutyczny, w którym koszt opracowania nowego leku może sięgać setek milionów dolarów, a wiele projektów badawczych nigdy nie trafia na rynek. 

Centrum R&D realizuje funkcje wykonawcze 

Może to obejmować między innymi: 

  • rozwój technologii zgodnie z centralnymi wytycznymi, 
  • testowanie produktów, 
  • dostosowanie rozwiązań do wymogów regulacyjnych, 
  • modyfikacje wynikające z potrzeb klientów lub konkretnych rynków, 
  • rozwój procesów produkcyjnych. 

Nawet jeśli działania te wymagają wysokich kwalifikacji i zaawansowanej wiedzy technicznej, nie muszą automatycznie oznaczać współtworzenia wartości IP w rozumieniu cen transferowych.

Finansowanie – niedoceniany element tworzenia wartości

W sporach dotyczących DEMPE często koncentrujemy się na aspekcie ludzkim: liczbie pracowników, kompetencjach czy miejscu wykonywania prac. 

Znacznie rzadziej uwagę poświęca się finansowaniu, choć z perspektywy ekonomicznej bywa ono jednym z najważniejszych czynników tworzenia wartości. 

Nie wszystkie projekty badawczo-rozwojowe kończą się sukcesem. Wręcz przeciwnie – wiele z nich generuje wyłącznie koszty. Podmiot, który finansuje takie przedsięwzięcia i bierze na siebie ryzyko niepowodzenia, pełni istotną funkcję ekonomiczną. 

Dlatego analiza DEMPE nie powinna sprowadzać się wyłącznie do odpowiedzi na pytanie „kto wykonał pracę”. Równie ważne jest pytanie: kto zapłacił za jej wykonanie i kto poniesie konsekwencje, jeśli projekt zakończy się porażką?

Kiedy model contract R&D wymaga ponownej oceny?

Nie oznacza to oczywiście, że model cost plus jest bezpieczny i właściwy w każdej sytuacji. 

Problemy pojawiają się wtedy, gdy rzeczywisty sposób funkcjonowania centrum R&D zaczyna odbiegać od założeń zapisanych w umowach i dokumentacji cen transferowych. Z mojego doświadczenia wynika, iż dzieje się tak naprawdę często. 

Szczególną uwagę warto zwrócić na działalność B+R prowadzoną blisko procesów produkcyjnych. 

Na pierwszy rzut oka mogą one wyglądać jak rutynowe wsparcie operacyjne. W praktyce jednak rozwiązania opracowywane lokalnie często są wdrażane w całej grupie, zwiększają jej konkurencyjność lub prowadzą do powstania wartościowego know-how. 

Czyli na co zwrócić uwagę? 

Ponowna weryfikacja naszego modelu powinna zostać przeprowadzona szczególnie wtedy, gdy: 

  1. Lokalny zespół wyznacza kierunek badań 

Centrum samodzielnie inicjuje projekty, proponuje nowe rozwiązania oraz podejmuje kluczowe decyzje techniczne wpływające na przyszłość produktu lub technologii. 

  1. Kluczowe kompetencje znajdują się w centrum R&D 

Jeżeli najważniejsza wiedza ekspercka faktycznie skoncentrowana jest lokalnie, a właściciel IP pełni głównie funkcję formalną lub administracyjną, model contract R&D może nie odzwierciedlać rzeczywistego podziału wartości. 

  1. W bazie kosztowej znajdują się funkcje strategiczne 

Gdy wynagrodzenie cost plus obejmuje wynagrodzenia osób odpowiedzialnych za zarządzanie technologią, podejmowanie strategicznych decyzji czy tworzenie koncepcji nowych produktów, może to świadczyć o szerszej roli centrum niż wynikałoby to z modelu wykonawczego. 

  1. Marża została ustalona mechanicznie 

Jednym z najczęściej spotykanych błędów jest przyjęcie marży na podstawie historycznych założeń poczynionych przy stawianiu spółki.   

Profil funkcjonalny może się przecież zmienić. Okresowa weryfikacja, czy odpowiada on rzeczywistym funkcjom i ryzykom to co roczny must have compliance ‘u podatkowego. 

Model contract R&D nie oznacza automatycznie safe harbour w cenach transferowych.  

Nie oznacza to również, że każdy duży ośrodek prowadzący działalność B+R powinien być traktowany jako współtwórca IP. 

Sama skala działalności czy liczba zatrudnionych specjalistów nie przesądza o podziale zysków z IP.  

Decydujące znaczenie mają funkcje, ryzyka, finansowanie oraz rzeczywisty proces podejmowania decyzji. Weźmy to pod uwagę tworząc dokumentację TP w tym roku. W obszarze DEMPE to nie formalne zapisy, lecz faktyczny sposób działania organizacji będzie miał kluczowe znaczenie podczas kontroli podatkowej.